niedziela, 29 czerwca 2008

Zombie Walk 2008

Warszawa - 28.06.2008

Postanowiłem, że nie będę stosować redaktorskiego stylu pisania, nie mam zamiaru na sztywno dzielić się wrażeniami :P

Zombie Walk ? Powiem krótko, pozamiatał !

Ja swoją przygodę z zombiakami zacząłem na ul. Foksal, gdzie grupa ASG (Airsoft Gun) planowała zasadzkę na zbliżającą się w naszą stronę 200-osobową hordę zombie.
Ale najpierw trzeba było poczynić pewne przygotowania...


Sprzęt


Plan akcji



Przygotowania i charakteryzacja

Magazynki załadowane, rany i krew trzymają się twarzy i rąk, można zaczynać..


Patrol

Na zombie trochę jednak musieliśmy poczekać, bo jakoś im się do nas nie spieszyło. Ekipa zajmowała pozycje, wymieniała ostatnie uwagi, ostatni raz w życiu cieszyła się smakiem żelków i zaczynała powoli pisać ostatnie wole...









Czas mijał, grupa powoli zaczynała się niecierpliwić, ale w końcu przybiegł wysłannik... jaka wiadomość ? IDĄ TUUU !!



A potem... to już zaczęła się jazda !








Obrona była dobra, ale przewaga liczebna zombie była miażdząca. Ekipa ASG robiła co mogła, ale i ona w końcu poległa pogryziona przez zombie, ostatecznie stając się jednymi z nich i dołączając do apokaliptycznego marszu.



Na filmie uwieczniłem ostatnie chwile obrony Warszawy przed zmasowanym atakiem zombies..



Jak widać nie mieli litości. Rzucali się na każdego, ja przez czas marszu oficjalnie straciłem rękę i nogę :P

Po złamaniu linii obrony zombie nie miały dość mięsa.
Idąc dalej rzucały się na wszelkie żywe stworzenie, nikt nie pozostawał niezarażony..



Z czasem zaciekawiły ich też restauracje na Starym Mieście..



Rzeź była totalna, ja też długo się nie utrzymałem. Po dłuższym czasie zostałem otoczony przez chmarę zombie.



Ale ostatecznym atakiem nie było ugryzienie zombie, nie nie , zginałem od kuli z karabinu zarażonego żołnierza... i mam to na filmie:



Ostatecznie na dobitkę moje kończyny zostały wchrzanione na kolację przez jakiegoś małego biegającego zombiaka ^^ Dorwę Cię mały ! Oddawaj moją rękę ! :E

Cały marsz zakończył się nad małym jeziorkiem.. jeszcze tylko grupowe foto, i można iść do domu :P Sorry, ale całości nie udało mi się objąć :P


Zombies


Grupa ASG: (od lewej) Schackal, Skoczek(?), Nom4k, Ungeziefer, Jogi


Podsumowując : Impreza naprawdę udana, brawa dla organizatorów i członków - wszystko poszło tak jak należy. Jej zajebistość określam na pełne 10/10 ^^ W życiu bym się nie spodziewał takiej ilości chętnych na krwawą jatkę. Wszyscy dali radę ! Za rok powtórka ! Ja tam będę... a wy ? :)

Pozdrowienia dla całej ekipy ASG a także dla wszystkich zombie.

Zainteresowanych tematyką ASG i Zombie-walk zapraszam na strony:
http://www.warrior.pl
http://www.zombie-walk.prv.pl

[Dhante]

piątek, 27 czerwca 2008

Od nowa...

Kto tu zaglądał, prawdopodobnie zauważył, że od dłuższego czasu blog nie był uaktualniany.
I tak oto dziś narodziła się w mojej głowie myśl, stworzenia tutaj rozszerzenia mojego blipa - który, jak ostatnio zauważyłem cieszy się sporą oglądalnością.

Więc co ma do tego blog ? Otóż pełnił by swojego rodzaju podsumowania pewnych okresów czasowych.

Póki co wyczyściłem historię, biorę się za planowanie.. jedziemy od nowa.